W ziemi żytomierskiej, na Wołyniu, mamy Czerwone. Przepływa tu Pustocha, dopływ Hujwy. To ten południowy ręb powiatu żytomierskiego, gdzie były włości kodeńskie, sołotwińskie, halczynieckie, otaczające Czerwone. Kodeńska ziemia miała uroczysko, zwane Rozkopaną Mogiłą. Taka zapadnia ze szczelinami, gdzie znajdywano kości i broń. U Rozkopanej Mogiły regimentarz Stempkowski ścinał hajdamaków z bandy Gonty i Żeleźniaka. Zaś hulczyniecka ziemia zasłynęła z czasów, gdy tu mieszkał sadyk-pasza Michał Czajkowski: "Hej Michałku Halszczyneckij, skidaj uże swij turban, ty teper wże ne tureckij, a nasz wirnyj ataman".
Nie wiadomo, czy i jaka istniała w Czerwonej do połowy XIX w. rezydencja. Na wielką skalę zrealizował ją dopiero w latach pięćdziesiątych tego stulecia Adolf Grocholski. Nie ma też prawdopodobnie żadnych przekazów dotyczących autora tej rozległej kompozycji przestrzennej architektoniczno-ogrodowej, złożonej z kilku budowli. Wszystkie one jednak otrzymały zdecydowane cechy neogotyku. Miejsce naczelne zajmował oczywiście dwukondygnacyjny pałac.
Główny jego korpus był budowlą wzniesioną na planie prostokąta, od strony podjazdu rygorystycznie symetryczną. Część środkowa fasady frontowej była lekko wgłębiona, zaakcentowana trójściennym ryzalitem, w kondygnacji czwartej przechodzącym w ośmioboczną wieżę. Na osi ryzalitu mieściło się zamknięte ostrym łukiem główne wejście do pałacu, a po bokach dwa takiego samego kształtu, ale znacznie węższe okna. Naroża pokrywały płycinowe lizeny. Na pierwszym, zwłaszcza na drugim piętrze występowały trzy porte-fenetry, sięgające od podłóg aż po sufity. Ryzalit wieńczył krenelaż skomponowany z trójkątnych, zaostrzonych szczycików, podzielonych nadwieszonymi wieżyczkami. Wgłębne odcinki fasady po obu stronach ryzalitu środkowego, przeprute dalszymi trójdzielnymi porte-fenetrami, rozczłonkowane były wertykalnie lizenami płycinowymi, które ujmowały poza tym narożniki pałacu. Niski parter budynku wyposażono w stosunkowo niewielkie okna ostrołukowe, pierwsze piętro, służące jako bel-etage, w wysokie dwudzielne porte-fenetry i w podobne, ale znacznie niższe, także drugie piętro. Fasadę ożywiały gzymsy międzykondygnacyjne, w tym szczególnie wydatny, biegnący pod parapetami okien drugiego piętra, poszerzony o fryz. Elewację frontową wieńczyły blanki, zakrywające częściowo spłaszczony dach.
W sposób różniący się między sobą prezentowały się obie elewacje boczne, jakkolwiek powielały one w zasadzie szczegóły wystroju plastycznego fasady frontowej. Nie istniały tu jednakże porte-fenetry, okna drugiego piętra zaś składały się z dwóch lub trzech okien wąskich, połączonych kolumienkami. Elewację lewą umacniała, lub może tylko dekorowała jedna przypora. Z tej strony pałacu dominowała ustawiona asymetrycznie kwadratowa wieża z oddzielnym wejściem, zwieńczona podobnie jak frontowa krenelażem, z czterema nadwieszonymi wieżyczkami, ale zamiast szczycików - blankami. Z wieżą łączyło się krótkie skrzydło poprzedzone płytkim czterokolumnowym portykiem, wspierającym otoczony ażurową balustradą taras.
Elewacja boczna prawa, prócz rzędu niewielkich, zamkniętych ostrym łukiem okien w przyziemiu i dwóch podobnych w kondygnacji środkowej oraz na piętrze drugim, wyposażona była w duże, wąskie, ciasno obok siebie stłoczone okna prostokątne, dzielone drobnymi szczelinami na małe kwatery w obu kondygnacjach górnych. Mógł się więc tam mieścić ogród zimowy. Od narożnika tylnego tejże elewacji wychodziło skrzydło, ustawione do niej ukośnie.
Dołem mieściło ono szeroka, zamkniętą ćwierćkolistym łukiem otwartą bramę, łączącą przednią część ogrodu z tylną. Nad skrzydłem tym wznosiła się jeszcze jedna wieża kwadratowa. Od tyłu głównego korpusu występowały skrzydła dalsze, ściśle z nim powiązane, w tym jedno dwukondygnacyjne, ustawione do frontowego równolegle. Jego elewacje dzielone były także lizenami płycinowymi lub gładkimi. Okna na parterze miały kształt prostokątny, podobnie jak na piętrze, ale z zastosowaniem ślepego zamknięcia ostrołukowego. Cała strona ogrodowa pałacu miała kształt bardzo zróżnicowany i pozbawiony symetrii.
Informacje na temat wnętrz są tak ogólnikowe, że niewiele można o nich powiedzieć. Podziwiano szczególnie obszerny westybul z klatką schodową wyłożoną białym marmurem, wielką salę balową z dwoma żyrandolami kryształowymi weneckimi, wiele salonów, salę jadalna pokrytą boazerią, wzorzyste posadzki, marmurowe kominki oraz liczne dzieła sztuki, pochodzące głównie z kolekcji zgromadzonej przez Franciszka Ksawerego Grocholskiego i jego syna Jana Nepomucena. Były wśród nich zarówno przywiezione z Włoch rzeźby marmurowe, jak i obrazy, głównie szkół holenderskich. Wszystko to sprzedane zostało Mikołajowi Tereszczence wraz z całym urządzeniem pałacu.
Charakter neogotyku, nawiązujący do tradycji angielskich, choć w stopniu nieco mniejszym, wykazywały także dwa pawilony-oficyny, wzniesione po obu stronach pałacu, w pobliżu jego elewacji bocznych. Lewą z nich, dwukondygnacyjną, z facjatkami umieszczonymi w więźbie dwuspadowego dachu, zaakcentowano ponadto czworoboczną wieżą, o jedną kondygnację niższą jednak od wież pałacowych. Pawilon prawy był nieco mniejszy od lewego, w zasadzie jednokondygnacyjny, tylko z częścią środkową piętrową i bez wieży. W końcu wystrój neogotycki otrzymały także budynki gospodarcze, w tym stajnia dla arabskich koni rasowych, których hodowlę zapoczątkował Adolf Grocholski. Zdaje się, że i nad nią wznosiła się kwadratowa wieża, widoczna na rycinie z końca XIX w.
Dawna siedziba Grocholskich stała w ogromnym parku krajobrazowym, który wraz z graniczącymi z nim sadami zajmował powierzchnię 58 ha. Najczęściej w Czerwonej spotykanymi drzewami były lipy, kasztany, topole, świerki i dęby. W ogrodzie znajdowały się też dwie sadzawki o brzegach nieregularnych, połączone ze sobą kanałem. Na stawie większym znajdowała się wysepka, nad mniejszym zaś stała altanka kąpielowa. Zarówno przed pałacem, jak poza nim ciągnęły się rozległe gazony, porośnięte jedynie niskimi krzewami dekoracyjnymi.
W latach porewolucyjnych urządzono w pałacu sierociniec. W 1928 r. budowlę tę strawił pożar. Po pożarze gmach został wprawdzie odbudowany, ale z całkowicie zmienionymi wnętrzami.
| Next > |
|---|