Spis treści
Grocholski Włodzimierz (1857 - 1914)
Polski Słownik Biograficzny
Artykuł z Dziennika Kijowskiego
Wszystkie strony

Grocholski Włodzimierz (1857-1914), polityk. Syn Mieczysława i Stefanii z Giżyckich, ur. W Hrycowie na Wołyniu 1 IX. Szkołę średnią ukończył we Wiedniu, poczym po raz drugi złożył egzamin dojrzałości w Mitawie. Studiował prawo na uniwersytetach w Dorpacie i w Kijowie. Osiadłszy w dobrach Hrycowskich, zajął się organizacją przemysłu rolnego i z tego tytułu wszedł do Tow. Rolniczego Kijowskiego, z początku jako członek zarządu, potem od 1905 r. jako wiceprezes Towarzystwa. W r. 1903 wespół z ziemianinami, Tomaszem Michałowskim, Wilhelmem Kulikowskim i Szczęsnym Poniatowskim, założył polską organizację konspiracyjną Zrzeszenie, której celem miała być obrona interesów moralnych i materialnych Polaków na Ukrainie. Ponieważ Rosja otrzymała konstytucję i potworzyły się Komitety Wyborcze do Dumy i Rady Państwa, skutkiem tego Zrzeszenie wyrzekło się zadań politycznych, poprzestając na organizowaniu konspiracyjnego szkolnictwa polskiego po wsiach. W roku 1907 Grocholski uczynił bezskuteczną próbę uzyskania legalizacji dla tej organizacji. Dopiero w r. 1917 szkoły Zrzeszenia przeszły pod zarząd legalnie istniejącej Macierzy Szkolnej na Ukrainie.

W r. 1905 Grocholski uzyskał koncesję na wydawanie w Kijowie polskiego "Dziennika Kijowskiego". Miał on gromadzić ludzi różnych odcieni prawicy, stojących na gruncie narodowo-chrześcijańskim. Grocholski oparł finanse nowego pisma na udziałach wpłacanych przez ludzi rozmaitych odcieni prawicy. Na czele zarządu głównego tej spółki udziałowej stanął Leonard Jankowski. Do redakcji zaangażował G. Joachima Bartoszewicza, Witolda Lewickiego, Wilhelma Kulikowskiego, Edwarda Paszkowskiego i Stanisława Zielińskiego. W obliczu Rewolucji 1905/07 r. konserwatywny program gazety wywołał ostrą krytykę polskich kół demokratycznych i radykalnych. W końcu 1905 r. odbyły się w Kijowie zjazdy Polskich Komitetów Wyborczych do Dumy i Rady Państwa. Grocholski stanął na stanowisku, że posłowie Polscy z Kresów powinni wejść do Koła Polskiego wespół z posłami z Królestwa. Przeciwstawiły się temu komitety litewskie. W drodze kompromisu uchwalono, że posłowie kresowi utworzą drugie Koło Polskie, które będzie się porozumiewać z Kołem Królestwa. Po wyborach posłowie z Litwy i Ukrainy przychylili się do koncepcji "terytorialnej" reprezentowanej przez posła Czesława Jankowskiego i utworzyli Grupę Terytorialno-Programową. Wówczas Grocholski odmówił swego podpisu na odezwie Grupy do wyborców i na łamach "Dziennika" wystąpił stanowczo przeciwko koncepcji terytorialnej, wyznając w dziedzinie narodowej nacjonalistyczne poglądy. Niemniej stanowczo wystąpił Grocholski na jesieni 1906 r. przeciwko próbie wciągnięcia Polaków na Ukrainie do akcji ugodowo-kontrrewolucyjnej, gdyż to mogło wzmocni9ć siły caratu. Na zjeździe większych właściciel ziemskich, odbytym w Żytomierzu, Rosjanie zaprojektowali odezwę do tronu, prosząc o skasowanie reform konstytucyjnych i przywrócenie absolutyzmu. Większość Polaków opuściła zjazd na znak protestu, lecz na sali pozostali ludzie o nazwiskach historycznych i wielkich fortunach. Grocholski nie cofnął się przed potępieniem całej sfery i zajęte przez niego na łamach "Dziennika" stanowisko sprawiło, że do inicjatywy prawicy rosyjskiej nie przyłączyła się większość ziemian.

W grudniu 1907 r. na zjeździe kijowskim, zainicjowanym przez Burzyńskiego, braci Szaszkiewiczów, Pruszyńskich, Łychowskiego, Aleksandra Bydłowskiego i Bohdana Kutyłowskiego, współredaktora "Kraju" Petersburskeigo, powstałą myśl utworzenia narodowego stronnictwa prawicowego. Roman Sanguszko, Józef Potocki, Sobańscy i szereg innych magnatów kresowych dali się pozyskać dla tej inicjatywy. Zjazd miał uchwalić statut Stronnictwa Krajowego. Miało to być ugrupowanie polityczne, lojalne wobec rządu, odcinające się od wszelkich form współpracy z ugrupowaniami politycznymi innych dzielnic polskich, a zwłaszcza demokratyczno-rewolucyjnymi. Sytuacja Grocholskiego była tym trudniejsza, że wśród inicjatorów było wielu ludzi spośród ziemian, a co gorsza, kilkunastu udziałowców "Dziennika". Pomimo to Grocholski nie uchylił się od walki. Na łamach "Dziennika" ukazały się co prawda artykuły zwolenników nowego Stronnictwa, ale tylko w rubryce "głosów wolnych" i każdy z tych autorów, niezależnie od stanowiska w hierarchii społeczeństwa kresowego, otrzymał na łamach "Dziennika" odprawę.

Po roku takiej walki G. Doprowadził do tego, że nowe stronnictwo nie zdobyło się ani na rozpoczęcie swej działalności, ani na utworzenie własnego organu prasowego. Przeciwko Grocholskiemu wystąpiła teraz carska administracja. Na "Dziennik" pokłócony z najzamożniejszymi udziałowcami, posypały się kary administracyjne podkopujące jego byt materialny. W końcu 1908 roku poradzono Grocholskiemu wyjechać za granicę. "Dziennik Kijowski", tj. redakcję i wydawnictwo, złożył Grocholski w ręce Antoniego Czerwińskiego i Tomasza Michałowskiego, którzy stali po jego stronie w walce o kierunek pisma, a jednocześnie reprezentowali znacznie większe możliwości finansowego popierania gazety.

Grocholski wyjechał na kurację do Neuheimu. Zmarł we Frankfurcie nad Menem 3 VII 1914 r. Pochowany został w rodzinnym Hrycowie.

"Polski słownik biograficzny" tom VIII Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wydawnictwo PAN Wrocław - Kraków - Warszawa, 1959-1960
aut. Stanisław Zieliński, s. 590-591



tempobet mobil bahis